×

Tarnowskie Góry - fantastycznie (recenzja antologii)

Już Wam wspominałam, że uwielbiam opowiadania. Ba, jest to jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Dlatego tym razem będę miała dla Was kolejną antologię. Muszę przyznać jednak, że tym razem nie było tak różowo. Czytanie trwało długo przez kolejną chorobę. Ponadto trochę problemów osobistych i różnych spraw, które się nałożyły na siebie spowodowały, że recenzja pojawia się dopiero dzisiaj. 

Nad formą zastanawiałam się kilkakrotnie, czy opisać zbiorczo i tylko czasem wspomnieć o jakimś opowiadaniu, które wywarło na mnie jakieś wrażenie, czy, tak jak ostatnio, kilka zdań o każdym oddzielnie i podsumowanie na końcu. Uznałam, że skoro już raz wykorzystałam jeden system, to teraz zrobię tak samo. 

Znacie Tarnowskie Góry? Szczerze mówiąc, dopóki nie trafiłam na antologię opowiadań, wiedziałam, że to tylko miasto. Nie znałam jego historii, ciekawostek, niczego. Jednak po lekturze od razu zaczęłam czytać, by poznać historię tej miejscowości, najciekawsze miejsca. Dowiedzieć się chociaż cokolwiek, by móc lepiej wyobrazić sobie to miejsce. Jeśli chcecie wiedzieć, co sądzę o książce, to serdecznie zapraszam do czytania.


Informacje ogólne:

Tytuł: Tarnowskie Góry fantastycznie
Autor: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Almaz
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 321

Informacja z tylnej okładki:

W Tarnowskich Górach dzieją się rzeczy niezwykłe. Środkiem miasta przechodzi barwny festyn Gwarków, a pewien niezbyt towarzyski mężczyzna zamienia się w kota, zostawiając swoją partnerkę w poczuciu niespełnienia. Pracownik ratusza może posiąść moc "znikania" niedopowiadających mu osób i budynków. Kogoś innego pożre krwiożerczy chomik. Albo nastanie apokalipsa bądź przylecą kosmici.

"Tarnowskie Góry fantastycznie" to wyraz fascynacji miastem i regionem oraz niesamowita okazja do spojrzenia na nie z zupełnie innej perspektywy - a nawet wielu perspektyw, bo ilu autorów, tyle opowieści. 

Recenzja/opinia:

Na początku opowiem jak to wygląda od strony technicznej. Okładka jest matowa ze zdjęciem mnicha zasłoniętego kapturem. Widać tylko część twarzy. Tytuł wraz z nazwiskami autorów jest widoczny, ale idealnie komponuje się z tłem. Książka ma przeciętną grubość, papier jest dosyć twardy i szorstki w dotyku. Na początku mamy spis treści, każdy rozdział jest zakończony czarno-białym zdjęciem Tarnowskich Gór lub okolicy. Czcionka tytułów rozdziałów jak i całej antologii idealnie się ze sobą łączy, wszystko jest spójne. W moim odczuciu bardzo ładnie ta książka wygląda na półce.

Paweł Majka "Znikacz"
Łukasz jest pracownikiem ratusza i znikaczem. Potrafi zniknąć osoby, lub budynki, które mu nie odpowiadają. Jest przy tym dosyć nieprzyjemnym facetem i dla niego wszyscy powinni być tacy, aby to pasowało tylko jemu samemu. Potrafi zmienić kolor włosów, fasadę budynku, rodzaj zdobień i różne najdziwniejsze szczegóły w wyglądzie i charakterze. Osobiście miałam ochotę strzelić kolesia w szczękę za jego szowinizm i szczególnie okropne podejście do kobiet. Opowiadanie pod tym względem jest dobre, że wzbudza sporo emocji. Fabuła wbrew pozorom jest zaskakująca i naprawdę ciekawa.

Jan Maszczyszyn "Przepraszam, zajęte"
Na Ziemię przylatują kosmici, a mieszkańcy Tarnowskich Gór rozmawiają o tym w pubie. Jest wśród nich pewien facet, niezbyt bystry, który dość mocno interesuje się tym tematem. Opowiadanie jest bardzo krótkie, skupia się na istotach pozaziemskich, które znalazły się w naszym układzie słonecznym. Sam pomysł jest interesujący, jednak fabuła nieciekawa zupełnie. Autor miał pomysł, ale nie do końca wyszedł zamierzony efekt. Jedynie końcówka trochę zaskakuje.

Wojciech Gunia "Płyną"
Chłopiec zostaje zawieziony przez swojego ojca do tajemniczego pana Adama na nie wiadomo jak długo. Ojciec po odstawieniu syna odjeżdża i zostawia go w zupełnie obcym miejscu, z obcym człowiekiem. Chłopiec musi wtedy nauczyć się polegać wyłącznie na sobie i sam sobie radzić. Opowiadanie jest niezwykle smutne, takie nostalgiczne. Pokazuje z jednej strony relacje między ojcem a synem, z drugiej smutną prawdę o ludzkiej samotności. Przyznam, ze mocno mnie poruszyła przedstawiona historia i zostanie ze mną na długo.

Robert J. Szmidt "Samarytanka"
Pewien mężczyzna w wyniku eksplozji zostaje zraniony i traci pamięć. Zajmuje się nim pielęgniarka, opatruje jego rany i zabiera w bezpieczne miejsce. Mamy tutaj trochę takie urban fantasy oraz historię alternatywną. Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się pomysł. Postać kobiety pokazana jest w ciekawy sposób, nawiązująca do przypowieści biblijnej. Poza tym cała fabuła jest świetnie skonstruowana. Opowiadanie ma zadatki na dłuższą powieść i bardzo żałuję, że było takie krótkie. Niestety jest jeden mankament. Otóż, w kilku miejscach pojawiają się zdania napisane cyrylicą po rosyjsku. Według mnie, na dole powinny znaleźć się przypisy z tłumaczeniem i sposobem czytania, gdyż nie każdy czytelnik musi znać język rosyjski. Prawda?

Aleksandra Janusz "W poszukiwaniu skradzionego czasu"
Pan Antoni jest zegarmistrzem i prowadzi swój zakład od wielu lat. Pewnego dnia odwiedza go Paweł Paluch - znajomy jego syna, właściciel dużej firmy. W tym samym czasie panu Antoniemu znika klepsydra z zebranym czasem. Od tej chwili rzucamy się w wir niezwykłej historii, pełnej magii i czasu. Pomysł na opowiadanie jest świetny, w fabule mamy mnóstwo pojęć z fizyki, ale jest to przedstawione w sposób zrozumiały dla szarego czytelnika. Historia jest pełna i nie potrzebuje dodatków. Podobało mi się także to, że jest to jedno z najdłuższych opowiadań.

Rafał W. Orkan "Na łóżku leżała dziewczyna"
W restauracji poznajemy dziewczynę Sylwię i dojrzałą kobietę Sarę. Kobiety dosyć szybko stają się kochankami. Ich historie są zagmatwane i nie do końca zrozumiałe. To opowiadanie jest najbardziej mroczne i tajemnicze. Trochę trudno jest znaleźć zależność między bohaterkami, a tytułową leżącą na łóżku dziewczyną. Pojawiają się nawiązania do Moreny, jednak jest dużo niedopowiedzeń i samo opowiadanie jest trochę ciężko zrozumieć. Moim zdaniem ma potencjał, ale czegoś mu bardzo brakuje. Jednak dzięki temu, że jest takie mroczne i wprowadza niezwykły klimat, spodobało mi się. Warto po prostu jeszcze nad nim popracować.

Andrzej Kozakowski "Skarbek Space"
Jednooki natrafia na coś w rodzaju maszyny, a okazuje się to rodzajem portalu. Jest klucznik o nazwie Skarbek. Jednooki analizuje, sprawdza, próbuje odczytać symbole. Jest to bardzo krótkie opowiadanie, jednakże bardzo wciągające. Zostawia po sobie ogromny niedosyt i przyznam, że chciałabym przeczytać jakieś rozwinięcie historii. Krótkie i dobre.

Radek Rak "Pełnia Światła"
Agata mieszka z kotem Grzegorzem. Grzegorz był kiedyś człowiekiem, ale zmienił się w kota. Sam z siebie, bez specjalnej przyczyny. Ich relacja przedstawiona jest w osobliwy sposób. Poznaje na zjeździe fantastyki Marcina, z którym miło jej się rozmawia i z czasem coraz bardziej lubi przebywać. Opowiadanie jest bardzo ciekawe, ale także smutne. Ponieważ Agata, poza życiem w domu z kotem, jest bardzo samotna. Sama historia staje się naprawdę przejmująca. Fabuła jest wciągająca i dająca do myślenia. Podobało mi się.

Tomasz Bochiński "Straszny i osobliwy przypadek Szmatławic Dolnych"
Bardzo krótkie opowiadanie, w którym coś dziwnego przydarza się panu Pierdwie w Szmatławicach. Szczerze mówiąc, to sama nie za bardzo wiem co się tam przydarzyło, ani o co w opowiadaniu chodzi. Nie wiem, czy jest to kwestia stylu narracji, zbyt krótkiej historii czy czegoś innego. To opowieść zupełnie nie z mojej bajki .

Istvan Vizvary "Sklepik ze zwierzętami"
Jacek i Daria są zwykłym małżeństwem z psem i chomikiem. Tak naprawdę chomikiem tylko się opiekują na prośbę Anki, Darii siostry. Któregoś dnia znika pies, a potem żona Jacka. Okazuje się, ze pożarł ją chomik i później może się w nią zamieniać. Chomik pod postacią Darii prosi Jacka o znalezienie jego (czyli gryzonia) żony. Niecodzienne opowiadanie, z bardzo ciekawą historią i pomysłem. Mamy tutaj tak naprawdę opowieść o miłości. Jest zaskakująco, intrygująco i bardzo wciągająco. Po prostu warto przeczytać.

Łukasz Orbitowski "Srebro głupców"
Narrator, nastoletni chłopiec, opowiada historię o swoim domu, rodzinie, w szczególności o tacie, któremu kiedyś przyśnił się anioł. Chłopak opowiada co się wydarzyło właśnie przez osobliwy sen z aniołem. Przestawiona jest dosyć ciekawa historia dosyć biednej rodziny, której pan domu wierzy, że kiedyś odmieni mu się los. Mimo iż głównie jest to opowieść o tacie, nasz narrator przedstawia także piękną relację między swoimi rodzicami. Samo opowiadanie jest naprawdę dosyć fajne, chociaż ja nie znalazłam w nim specjalnych elementów fantastycznych (jeżeli snów o aniołach nie liczymy). Jednak jest na tyle wciągające i zaskakujące, że bardzo przyjemnie się je czyta.

W tej antologii mamy przekrój przez różne rodzaje fantastyki, pokazane w bardzo ciekawy sposób. Nie każdemu muszą pasować i pewnie tak będzie. W końcu są zwolennicy urban fantasy, inni wolą science-fiction, a część jeszcze coś innego. Mnie spodobały się najbardziej te: W poszukiwaniu skradzionego czasu, Samarytanka, Sklepik ze zwierzętami i Pełnia Światła. Przyznam, że nawet krótkie "Skarbek Space" mocno mnie zaciekawiło i chciałabym poznać więcej historii. Można by stworzyć z tego coś więcej. Opowiadania typu "Znikacz", Na łóżku leżała dziewczyna" i "Srebro głupców" podobają mi się, ale bez większego szału. Nie ma w nich tego czegoś, co zachwyca i pozostaje w pamięci na dłużej. Są po prostu dobre, ciekawe i nic więcej. Najgorsze ze wszystkich, czyli "Straszny i osobliwy przypadek Szmatławic Dolnych" to według mnie kompletne nieporozumienie. Przyznam się, że czytałam je kilka razy i za każdym miałam taki same odczucie. Jednak ostateczną ocenę pozostawię Wam. Może Wy inaczej podejdziecie do tych opowiadań i będziecie mieć odmienne wrażenia od moich.


Podsumowując, powiem, że jest to naprawdę dobra antologia, chociaż trafiałam na lepsze. Mamy tu ewidentny rozrzut opinii, gdyż nie wszystkie opowiadania mi się spodobały, niektóre są dobre, ale mam im coś do zarzucenia, a kilka jest naprawdę świetnych. Są jeszcze dwa, które kompletnie i całkowicie mi nie odpowiadają i szczerze mówiąc, nie wiem co robią w tym zbiorze. Może jestem ostra, może się nie znam. To są tylko moje odczucia. Poza tym całość skomponowana jest w fajny i przyjemny sposób. Poznajemy miasto - Tarnowskie Góry - od całkowicie różnych perspektyw, z różnych stron. Każdy autor ma nam do przekazania jakąś historię. Niekiedy miasto jest tylko dalekim tłem, innym razem prawie główną postacią, bądź gra znaczącą rolę. Na tyle mnie to zaciekawiło, że zechciałam poznać historię miejscowości dogłębniej i dokładniej. Za to też antologia ma u mnie dodatkowy punkt. Książkę polecam fanom fantastyki, ale także osobom, które lubią ciekawe i niebanalne historie z tematem przewodnim, jakim jest konkretna miejscowość. Są tu różne style, różne rodzaje narracji, różne rodzaje fantastyki. Jednak naprawdę warto poznać, choćby po to, by samemu wyrobić opinię.

Ocena końcowa: 6/10

¡Za egzemplarz do recenzji ogromnie dziękuję Grupie Wydawniczej Morgana i Wydawnictwu ALMAZ!


17 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej antologii, ale wydaje się totalnie w moim guście, chętnie bym ja przeczytała 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz mieć okazję to daj znać, czy się podobała. :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej antologii, ale to nie moja tematyka. Choć z tego co piszesz niektóre opowiadania warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre warto, bo są naprawdę dobrze napisane i ciekawe.

      Usuń
  3. Widać, że autorzy mają dużą wyobraźnię. Bardzo wymyślne opowiadania, według mnie niektóre przekombinowane (opierając się na Twoich opiach, Felicja). Zbiory opowiadań raczej nie są moją bajką, ale może warto sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście niektóre mogą być przekombinowane. Dla kilku opowiadań warto tę pozycję przeczytać.

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej książce. Pewnie dlatego, że mieszkam w zupełnie innym rejonie Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce zamieszkania raczej nie ma znaczenia czy się o książce słyszy, czy nie. Ja też nie mieszkam w tym rejonie, co nie zmienia faktu, że książka jest warta poznania.

      Usuń
  5. O Jezu, i kolejna książka, którą bym chciała przeczytać...Zaintrygowałaś mnie. Zwłaszcza tą historią z chomikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się bardzo ciekawa, lubię takie klimaty i chętnie po nią sięgnę.
    Pozdrawiam, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że o książce nie słyszałam, a lubię opowiadania i lubię fantasy, co prawda Tarnowskich gór nie znam, ale ciekawi mnie taki zbiorczy projekt. Poszukam i przeczytam. Ciekawi mnie to co łączy opowiadania, miasto i jednak bądź co bądź znanych pisarzy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba oprócz lektury w szkole nie miałam okazji czytać opowiadań. Niektóre ciekawe, a niektore mroczne zupełnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam się z tym tytułem, nie przepadam za krótkimi formami literackimi, ale może czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  10. W Tarnowskich Górach byłam tylko przejazdem :) ale książkę chętnie bym przeczytała. Zaciekawiła mnie bardzo Twoja recenzja. Mnóstwo opowiadań, które lubię :) sięgnę po nią na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko sięgam po takie antologie, a ta mnie zaciekawiła. Chętnie się z nią zapoznam bliżej :) Bardzo fajna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej pozycji od kuzynki, a ona ją wzięła do ręki tylko z ciekawości tytułu i była zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  13. Głupio to zabrzmi ale nie słyszałam o górach Tarnowskich i cieszę się że dziś mogłam się o nich dowiedzieć :) i dlatego uwielbiam te nasz blogowe środy bo dużo można się dowiedzieć :) dziękuję Felicjo :) co prawda po opowiadania to ja nie bardzo sięgam ale tym razem chyba zrobię wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Felicjada , Blogger