×
Czarna książka. Zostań mistrzem - recenzja antologii Joanny Krystyny Radosz

Czarna książka. Zostań mistrzem - recenzja antologii Joanny Krystyny Radosz

 Czasami trafiamy na książki, które tak oczarują, że nie można o nich zapomnieć. U mnie takie przypadki zdarzają się dosyć często, z czego jestem ogromnie szczęśliwa. I dziś właśnie chciałabym opowiedzieć Wam o takiej, którą pokochałam całym sercem. Nie jest to typowa powieść, nie jest to również zwykła antologia. To książka, która została jedną z najlepszych przeczytanych jeszcze w 2020 roku. 


Informacje ogólne:

Tytuł: Czarna książka. Zostań mistrzem
Autor: Joanna Krystyna Radosz
Wydawnictwo: Wydane ze środków własnych
Okładka: miękka
Liczba stron: 255
Premiera: 25.03.2018 r.

Opis:

Ich codzienność to prędkość, adrenalina i gra ze śmiercią. Ich życie przypomina wyścig z czasem – wiecznie w rozjazdach, dziś w Wielkiej Brytanii, jutro w Rosji, za tydzień gdzieś na Antypodach. Oni sami są jak mityczni herosi – twardzi faceci (i nie tylko), którzy potrafią odjechać turniej Grand Prix ze złamaną ręką, jeśli na końcu czeka upragniony puchar.

Nastolatek z prowincji, który niespodziewanie dostaje życiową szansę na wielką karierę. Człowiek bez tożsamości i swojego miejsca na świecie, który traci jedyną bliską mu osobę. Dwóch wielkich wojowników w pełnej zwrotów akcji walce o mistrzowski tytuł. Ojciec i syn – podobni i tak różni. I ona, młoda dziewczyna w męskim świecie, która nie zamierza nikogo prosić o pomoc i sama tworzy własną legendę.

Ale pod kaskiem kryją się tylko ludzie, którzy czasem wcale nie chcą igrać z losem, czasem płaczą, czasem się boją. Jedenaście historii zawartych w tej książce łączy żużel – ale niekiedy wcale nie są o żużlu, tylko o zwyczajnym życiu zwyczajnych-niezwyczajnych postaci. Zdarza się bowiem, że to wcale nie na torze odjeżdżają swój najważniejszy wyścig.

Recenzja/opinia:

Zanim przejdę do przedstawienia Wam treści, napiszę trochę o wyglądzie książki. Tomik nie jest bardzo ciężki, choć tych stron trochę w nim jest. Okładka jest gładka i błyszcząca, dzięki czemu nie utrzymują się na niej ślady palców. Grafika jest dynamiczna i idealnie oddaje treść. Zwyczajnie ogromnie mi się podoba. Czcionka jest dosyć drobna, ale czytelna. Jednak dla osób ze słabym wzrokiem, może to być problematyczne. Tytuły opowiadań zapisane są czcionką imitującą pismo ręczne, tak samo dopisek z datą i miejscem powstania, który umieszony jest na końcu danej historii. Całość prezentuje się naprawdę ładnie i przyjemnie się patrzy na książkę stojącą na półce. 

"Czarna książka. Zostań mistrzem" to antologia opowiadań, które związane są z żużlem. Bohaterowie jeżdżą na motocyklach, ścigają się, organizują zawody, żyją tym. Autorka chciała w ten sposób przedstawić ten niezwykle ciekawy i pasjonujący sport. Opowiadania trzymają jeden poziom, niektóre są napisane w formie pierwszoosobowej, inne w trzecioosobowej. Jedna opowieść została napisana przez Zuzannę Śliwę, która wcale stylem ani językiem nie odstaje od innych. Cała książka została przygotowana bardzo dobrze i porządnie i nie mam do czego się przyczepić.  

Każda historia jest oddzielną opowieścią, których akcja toczy się w różnych miejscach na świecie (Rosji, Norwegii, Polsce lub Anglii) i za każdym razem opowiada o innych bohaterach. To było dla mnie pierwsze spotkanie z Artiomem, Emilem, Dymitrem, Lindmannem i innymi. Od razu większość z nich ogromnie polubiłam. Każdy jest inny, a Joanna tak przedstawia swoje postacie, że nie da się o nich zapomnieć. Wszyscy są dosyć charakterystyczni, mają swoje wzloty, upadki, miłości, pasję, troski. Przyznam, że niektórych chętnie spotkałabym tak na ulicy i porozmawiała. To są po prostu postaci z krwi i kości i pokazani, są w bardzo realistyczny sposób. Za to między innymi tak uwielbiam tę książkę. 

Wszystkich opowieści jest jedenaście, wszystkie związane z żużlem. To, co uwielbiam to przedstawienie tego sportu w taki sposób, że sama się nim zainteresowałam. A prawda jest taka, że wcześniej nie miałam o nim żadnego pojęcia. W historiach można się zakochać, "Konie narowiste" wzruszają chyba najbardziej. Opowiadania mają charakter obyczajowy, opowiadają historie proste, zwyczajne, często pełne emocji, czasem trudne. Są takie, które pokazują niezwykłą lojalność między zawodnikami w trakcie większych zawodowców, np. gdy wydarzy się tragedia. Autorka przedstawia świat żużla od środka, że to sport trudny, ale jak każdy inny - fascynujący. 

Jest tak naprawdę tylko jedna rzecz, której mi brakowało. Jako dla osoby, która nie zna się na sporcie motocyklowym, na końcu mógłby pojawić się słowniczek z podstawowymi pojęciami. Większość z nich musiałam sprawdzać w przeglądarce Google żeby chociaż wiedzieć o co chodzi. Na szczęście nie przeszkadza to w odbiorze całości i lekturze. 

Nie przedstawię opowiadań po kolei, ani nie będę ich streszczać, gdyż uważam, że nie ma to większego sensu. Ale zapewniam, że naprawdę warto tę książkę poznać i przeczytać samemu. Nie trzeba znać sie na żużlu, żeby czerpać przyjemność z lektury, gdyż sport jest tłem, ważnym, ale tylko tłem. Opowiadania to historie o ludziach, pełnych pasji do niesamowitego sportu. Często podczas czytania robię sobie notatki, jednak zazwyczaj ich nie ujawniam, tylko zostawiam dla siebie. Tym razem chcę pokazać, co zapisałam na szybko takiego na kartce: "Gdy emocje podczas zawodów sportowych sięgają zenitu, że ze wzruszenia oczy zachodzą mgłą, nie da się dalej czytać, ale i tak wyobraźnia mówi wszystko!". Wiem, że jest to mało gramatyczne, ale pokazuje dokładnie, jakie emocje mną targały.

Autorka potrafi przekazać czytelnikowi bardzo ciekawy sport, mnóstwo emocji, wspaniałych bohaterów, wręcz fascynujących. Robi to naprawdę profesjonalnie i już się nie mogę doczekać, aż sięgnę po inne książki Joanny. Jej twórczość przemawia do mnie. Podsumowując, chcę powiedzieć, ze jeśli kiedykolwiek będziecie mieć okazję i traficie na "Czarna książka. Zostań mistrzem", to koniecznie przeczytajcie i zapewniam, że się nie zawiedziecie. Tę książkę zaliczam do najlepszych jakie przeczytałam w roku 2020.

Ocena końcowa: 9/10


2
Copyright © Felicjada , Blogger