kwietnia 11, 2019
booktour
,
fantastyka
,
fantasy
,
książki
,
opinia
,
powieść
,
przyjemności
,
recenzje
,
wrażenia
47
Book Tour z "Buntowniczką z pustyni" (Atramentowe książki)
kwietnia 11, 2019
booktour
,
fantastyka
,
fantasy
,
książki
,
opinia
,
powieść
,
przyjemności
,
recenzje
,
wrażenia
Po raz kolejny wzięłam udział w akcji Book Tour organizowanym przez Atramentowe książki. O zasadach wspominałam w poprzednim poście z Book Tour z Mrokiem Alicji Wlazło. Natomiast jeżeli nadal macie ochotę dołączyć do akcji z "Buntowniczką z pustyni" zapisy znajdują się tutaj >link<.
Nie przepadam za zbyt długim wstępem. Potrafię przez to wypaść z rytmu, bądź zapomnieć o czym chciałam powiedzieć. Taka jest już moja natura. Dużo siedzi w mojej głowie i nie zawsze chce wyjść w odpowiednim momencie. W takim razie przejdę od razu do rzeczy i przedstawię Wam swoją opinię na temat książki, która znalazła się w moich rękach w ramach akcji Book Tour.
Opinia/recenzja:
"Buntowniczka z pustyni" autorstwa Alwyn Hamilton jest powieścią dla młodzieży z gatunku fantastyki. Poznajemy główną bohaterkę, gdy przebiera się za chłopaka i trafia do Deadshot na turniej strzelniczy. Dowiadujemy się, że dziewczyna chce uciec z dotychczasowego życia i miejsca, w którym mieszka do stolicy - Izmanu. Aby to osiągnąć musi zdobyć pieniądze, a może to zrobić tylko biorąc udział w turnieju. Dziwnym splotem wydarzeń poznaje tajemniczego obcokrajowca. Później poznaje jego imię - Jin. Amani, bo tak ma na imię bohaterka, żyje od lat na pustyni i aby radzić sobie z trudnościami nauczyła się strzelać z rewolweru. W trafianiu do celu jest niepokonana, jednakże w życiu samotna i trochę zagubiona. Nie ma bliskich, oprócz jednego przyjaciela, nie wie komu ufać. Gdy do jej rodzimego miasta (Dustwalk) przybywają żołnierze (gallanowie), w wyniku zamieszania w końcu ucieka. Towarzyszy jej Jin, któremu wcześniej pomogła się ukryć, a który traktowany jest jako zdrajca narodu. Ich losy zaczynają się splatać ze sobą i spędzają razem sporo czasu. Podróżują wspólnie, choć każde z nich ma inny cel. Dokąd idą, czy załatwią swoje sprawy? Czy Amani będzie wolna i szczęśliwa?
Jak sami widzicie fabuła jest naprawdę interesująca i dobrze się rozwija. Poznajemy niezwykły świat, pełen magii, niesamowitej kultury i wierzeń Bliskiego Wschodu. Czytając można poczuć się, jakby było się w centrum wszystkiego. W drugiej części książki pojawiają się kolejni bohaterowie, odkrywamy nowe, niezwykłe miejsca i coraz lepiej poznajemy Amani i Jina. Początek niestety jest kiepski, przez co zaburzył całkowicie mój odbiór lektury. Przez dłuższy czas kompletnie nie byłam pewna gdzie toczy się akcja. Z jednej strony mamy rewolwery i miasta takie jak: Deadshot, Dustwalk czy Juniper City, z drugiej dżinów, tajemnicze istoty zwane Buraqi i magię pustyni. Skoro jest pustynia to, czy to jest Dziki Zachód czy Bliski Wschód? I przy kolejnych stronach miałam takie poczucie: "cholera, gdzie ja jestem?". Mam ochotę powiedzieć autorce, by się zdecydowała, gdzie tak naprawdę toczy się akcja powieści. Było to naprawdę frustrujące i moim zdaniem, kompletnie nie pasowało do niczego. Mogłam zrozumieć rewolwery i fabryki, żelazo blokujące magię, ale nazwy miast mnie całkowicie wybijały z rytmu.
Narracja jest pierwszoosobowa, całą historię opowiada główna bohaterka, co nie przeszkadza w odbiorze. Jednak dla mnie cała książka językowo jest bardzo średnia, w tekście pojawia się sporo absurdów i sytuacji nielogicznych. Ponadto momentami bardzo sztuczne dialogi i liczne powtórzenia burzyły całą przyjemność z lektury. Akcja powieści rozkręca się stopniowo, gdy już się rozkręci to z czytaniem się nie nadąża, ciężko się skupić na treści, ponieważ leci się dalej, chce się czytać byle szybciej wraz z szybkim rozwojem wydarzeń. Nagłe zwroty akcji, czy nieprzewidziane wydarzenia są potraktowane po macoszemu. Wiele sytuacji dzieje się całkowicie niepotrzebnie i nie ma związku z treścią.
Kolejna rzecz, która nie do końca mi się podobała, to słabo rozwinięte inne postacie. Najlepiej poznajemy główną bohaterkę, natomiast pozostałych trudno rozgryźć i stwierdzić jacy są. Zmieniają się jak w kalejdoskopie, ktoś się pojawia, ktoś inny umiera. Mam wrażenie, że autorka sama gubiła się w tym co chciała napisać. Tak mi się wydaje, że to jest jeszcze niedopracowane, niedokończone, że czegoś w powieści brakuje. Całość kończy się w sposób dosyć nietypowy, sama nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Gdy już wszystko przeczytałam odkryłam, że "Buntowniczka z pustyni" to dopiero pierwszy tom całego cyklu i szczerze mówiąc, trochę zwątpiłam.
Podsumowując powieść nie jest zła, ale dobra też nie. Przez liczne błędy, sztuczne, a nawet momentami śmieszne dialogi, liczne powtórzenia mocno się zawiodłam. Jest to średnia pozycja dla młodzieży. Może być wystarczające dla nastolatek, szukających magii i odrobiny miłości. Głębi się tam nie znajdzie, nawet nie radzę jej szukać. Podobał mi się pomysł autorki z nawiązaniem do kultury i zwyczajów Bliskiego Wschodu. Magia była wyczuwalna, ale dla mnie było tego za mało. Amani wielokrotnie mnie irytowała, motyw romantyczny był po prostu beznadziejny. Przyznam, że ta powieść nie należy do moich ulubieńców i nie wiem czy sięgnę po pozostałe części.
Ocena końcowa: 3/10
Czytaliście? Znacie tę pozycję? Lubicie taką tematykę?
Felicja
Czyli na poczatku jest takie "zgaduj zgadula gdzie jesteś"
OdpowiedzUsuńHym...
Ja to bym chyba wolałabym obejrzeć film na podstawie tej książki niż ją przeczytać.
Tak, takie zgaduj zgadula. Myślę, że film mógłby być lepszy, o ile byłby dobrze nakręcony.
Usuńz tego gatunku wolę filmy niż książki, ale znam osoby które z chęcią by przeczytały taką książkę :)
OdpowiedzUsuńFilm mógłby być rzeczywiście niezły. Na niektóre tego typu książki chyba robię się za stara. :P
UsuńDo mnie nie trafia taka literatura, pewnie nie ten wiek:-)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że są pozycje dla młodzieży znacznie lepiej napisane i tej granicy wiekowej tak się nie odczuwa. Zapewne jest to kwestia stylu pisarza. Czasami coś takiego lubię, a tutaj oprócz pomysłu sporo trzeba poprawić.
UsuńRaczej bym po nią nie sięgnęła. Ale okładka mnie zachwyca :-)
OdpowiedzUsuńGdyby nie cała akcja i book tour, to sama też pewnie bym po nią nie sięgnęła. Okładka rzeczywiście ładna i intrygująca. :)
UsuńSzkoda, że książka rozczarowuje, zatem wolny czas lepiej przeznaczyć na inną przygodę czytelniczą. :)
OdpowiedzUsuńOj lepiej poczytać coś innego.
UsuńNie sięgnę na pewno, będę polegał na Twojej opinii. Ale widzę, że książka dostała jakąś nagrodę.
OdpowiedzUsuńTak, podobno jakąś tam dostała. Wiadomo to było napisane po angielsku, możliwe, że oryginał językowo chociaż jest lepszy. Dla mnie to taka średnia młodzieżówka, która nie porwała. Dla fanów gatunku może być, ale ja mam jednak większe wymagania. :)
UsuńMiło mi, że ktoś polega na mojej opinii.
Ciekawe czy to wina autora czy tłumaczenia, bo miałam kiedyś taki przypadek, że przeczytałam książkę po polsku i mnie odrzuciło, a kiedy przypadkiem wpadł mi w ręce oryginał, to okazała się dużo lepsza. Lubię podróżować i lubię tematykę drogi, więc kto wie, może się kiedyś skuszę na tę powieść
OdpowiedzUsuńMoże być wina tłumaczenia, tym bardziej, że jest tam kilka błędów ewidentnie zrobionych przez tłumacza. Jeśli kiedykolwiek sięgnę po kolejne tomy, to tylko w oryginale.
UsuńZgaduj zgadula, fantastyka do mnie nie trafia, ale młodzież lubi. Fajny wątek obcej kultury
OdpowiedzUsuńFantastykę kocham bardzo i nie każda dla młodzieży jest zła. Dużo zależy od tego jak jest napisana. Przyznam, że rzeczywiście wolę te dla dorosłych, ale bywają młodzieżówki naprawdę dobre.
UsuńNiestety ten gatunek do mnie nie przemawia
OdpowiedzUsuńRozumiem. Każdy lubi co innego.
UsuńJa lubię różna literaturę i nie ma znaczenia czy to dla młodzież czy nie :) pozycja wydaje się ciekawa i chętnie się z nią zapoznam :)
OdpowiedzUsuńJa też lubię różną. Ta jest dla mnie po prostu kiepsko napisana. Myślę, że oryginalnie jest lepsza i wolałabym wtedy przeczytać taką. Tłumaczenie też ma znaczenie.
UsuńByć może młodzież by się w niej odnalazła, choć jak znam moje dzieci, też raczej nie. Też nie bardzo odbieram książkę pisaną w pierwszej osobie, więc wiem, że można się zmęczyć.
OdpowiedzUsuńTaka narracja mi nie przeszkadza. Czas teraźniejszy czasami tak, ale umiem się dostosować. :) Ta pozycja wyjątkowo mi nie podpasowała. A literaturę dla młodzieży też lubię czytać, więc coś tu jest na rzeczy.
UsuńOpis książki zapowiadał się fajnie, ale liczne błędy o których wspomniałaś jakoś mnie nie przekonują do przeczytania tej książki. Jeśli chodzi o to, że jest napisa w pierwszej osobie to lubię czytać takie książki, ale jak są dobrze napisane. Z jednej strony można się wcielić całkowicie w takiego bohatera, ale jednocześnie błędy w pisaniu takiej książki są bardzo widoczne przy czytaniu.
OdpowiedzUsuńTo prawda, narracja pierwszoosobowa pozwala spojrzeć na wykreowany świat oczami bohatera. Ja to bardzo lubię, jednak właśnie musi być to dobrze napisane. Tutaj tak nie jest.
UsuńTego typu młodzieżówka to chyba jednak nie dla mnie.... Mam tak dużo zaległych innych książek do przeczytania, że za tą pozycję chyba podziękuję.
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie będziesz żałowała. To jest kiepska książka i trzeba naprawdę być miłośnikiem, by ją przeczytać. Jak masz inne, to za nie lepiej się wziąć.
UsuńTeż wolałabym oglądnąć niż przeczytać. Zresztą łapię się na tym, że juz w ogole przestalam czytać. Tylko na urlopie mi się to udaje.
OdpowiedzUsuńStaram się dużo czytać, tym bardziej, że bardzo to lubię. :)
UsuńMuszę powiedzieć, że pierwszy raz czytam taką opinię o tej pozycji. Raczej jest zachwalana. Fajnie, że jesteś szczera i piszesz co czujesz. Podoba mi się tu u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. :)
UsuńZawsze staram się pisać szczerze o wszystkim co czytam, oglądam. Nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać, a ja nie będę się dostosowywać, aby wszystkim dogodzić.
Wiesz za co Cię uwielbiam? Za taką prosta, zwyczajną szczerość. Dlatego dla mnie Twoje recenzje są zawsze bardzo cenne :)
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana :) :*
UsuńZdecydowanie lepiej niż Ty odebrałam powieść :)
OdpowiedzUsuńTo jest już Twoja sprawa.
UsuńJa napisałam swoje wrażenia i odczucia po przeczytaniu książki. Czytam uważnie i na wiele aspektów zwracam uwagę, dlatego moja opinia jest taka, a nie inna.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńOkładka piękna, ale książka raczej nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńPs: uwielbiam czytać Twoje recenzje 😊
Dziękuję, jest mi bardzo miło. :)
UsuńCoś czuję,że to jest ten moment, w którym powinnam trochę odpuścić czytanie książek biznesowych na rzecz takich ;)
OdpowiedzUsuńJeżeli lubisz taką tematykę i grupa docelowa (nastolatki) ci nie straszne, to przeczytaj. Powiem tylko, że znam znacznie lepsze młodzieżówki.
UsuńNie znałam tej książki, ale pokaże Twoją recenzję synowi ponieważ uwielbia książki w narracji pierwszoosobowej. Ciekawe czy go zainteresuje :). Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę!
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem czy się tym zainteresuje :) Miłego dnia.
UsuńNie znam tej książki, ale lubię czasem fantastykę ;) Choc bardziej na ekranie :)
OdpowiedzUsuńJa lubię i na ekranie i w książkach. Zależy na co mam nastrój :D
UsuńSkoro rozczarowuje to wole przeznaczyć czas na inną książkę
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam. I ja czytam opinie innych i potem wybieram czy coś czytać, oglądać, czy nie.
UsuńGdybym miała wybierać patrząc jedynie na okładkę, przeczytałabym bez wahania.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, że książki były bardzo średnie, ale mnie, bez względu na wszystkie błędy, niesamowicie wciągnęły! Natomiast jeśli pierwszy tom Cię nie przekonał, to po kolejne zdecydowanie nie ma sensu sięgać - są znacznie gorsze ;)
OdpowiedzUsuń