×

Podsumowanie roku 2020 i plany na 2021 - co było, co będzie?

Witajcie w nowym roku!

Zazwyczaj nie robię postów podsumowujących rok, ani miesiąc. Podsumowuję wszystko tylko dla siebie samej, ale nie upubliczniam tego nigdzie. Tym razem postanowiłam zrewidować swoje osiągnięcia, niepowodzenia i elementy, w których całkowicie sobie odpuściłam. Ponadto sprawdziłam swój wpis z zeszłego roku i po przetrawieniu wszystkiego mam dla Was coś podobnego i zarazem nowego. Postanowień nie robię, mam tylko plany i cele do osiągnięcia. Nie mówię sobie ile mam osiągnąć i jak, tylko na czym będę się skupiać i pracować. Nie nastawiam się na konkretne efekty. Zobaczę jak wszystko będzie wyglądało, bo przez 12 miesięcy wiele może się wydarzyć. Podsumowania pomagają mi w sprawdzaniu, co działa, nad czym muszę popracować i jak wyglądał dany okres. 

Jak sami z pewnością wiecie ten rok był bardzo dziwny dla wielu osób. I u mnie zaszły przez to spore zmiany i również pandemia zrewidowała część moich planów i w niektórych rzeczach odpuściłam. Część z nich wykonałam nie najgorzej i mimo wszystko mogę być z siebie dumna. Z kilkoma kompletnie nie dałam sobie rady czego ogromnie żałuję, a kilka spraw musiałam pozmieniać. Cały ten rok, pandemia, strach i zamknięcia w domach spowodowały, że moje plany na rok 2021 są inne, bardziej konkretne i słabsze niż zakładałam. Zaraz opiszę dokładnie jak to wygląda.

BLOG I CZYTANIE

Na blogu opublikowałam w sumie 46 wpisów, to o 16 więcej niż w 2019. Najwięcej pojawiło się recenzji, ale są też wpisy z poleceniami, pierwszy o Mongolii i jeden prywatny o mnie. Pojawił się także cykl z wywiadami. Zatem ogólny wynik nie jest najgorszy i jestem naprawdę z siebie zadowolona. Poza tym pod względem czytelniczym jestem z siebie ogromnie dumna. Patronowałam sześciu powieściom (w roku 2019 tylko jednej), przeczytałam w sumie 50 książek - dla dorosłych i dla dzieci.

W roku 2021 będę dalej pisać, bardziej intensywnie i regularnie. Cykle jakie na pewno będą pojawiać się na blogu to: 

  • recenzje książek, zestawienia filmów i seriali,
  • Felicjada dzieciom (recenzje książek i gier),
  • Felicjada poleca (inne blogi, strony, itp.), 
  • wywiady z pisarzami,
  • odcinki o Mongolii.
To są tematy, na których najbardziej chcę się skupić w tym roku. Jeśli wpadnie coś dodatkowego, to będzie wspaniale, jednak nie chcę narzucać sobie za dużo, to i tak będzie dużo pracy dla mnie. Natomiast nie mam zaplanowanej liczby książek do przeczytania. I tak mam zapełnioną listę lektur na najbliższe miesiące, więc staram się nie dopisywać sobie niczego dodatkowego. I pilnuję się także przed zgłaszaniem do kolejnych recenzji, przecież gdzieś trzeba mieć czas na spanie, prawda?

JĘZYKI OBCE

Na początku 2020 roku wróciłam do nauki chińskiego (mandaryńskiego) i tak do końca czerwca szło mi bardzo dobrze. Niestety przez wyjazd wakacyjny motywacja spadła i zrobiłam sobie dłuższą przerwę. Później nauka była już coraz rzadsza i bardziej chaotyczna. Dlatego teraz trochę inaczej będę organizować sobie czas na naukę języków, ale będę uczyć się regularnie. Rozpisałam sobie metody, cele, mam trochę materiałów. W innych chwilach będę pracować nad mongolskim, hiszpańskim (od zera) i francuskim. Angielskiego używam codziennie, więc to jest trochę inna bajka. :D 

PISANIE I WARSZTAT PISARZA

W tym wypadku wyszła wielka klapa. Byłam tak zajęta, że nie dałam rady wypracować całego kursu. Niestety to moja największa porażka i nad nią najbardziej ubolewam. Same warsztaty są tak obszerne, że przy pracy zawodowej, dzieciach, blogu inne pisanie i nauka pisania poszła w odstawkę. Mogłam w tygodniu poświęcić nie więcej niż godzinę na taką pracę i było to zdecydowanie za mało. Coś robiłam, najwięcej skupiłam się na recenzjach i gatunkach dziennikarskich, a także na planowaniu powieści. Jednak będę pracować nad budowaniem warsztatu, na pracy pisarskiej. A dlaczego? Ponieważ w grudniu napisałam opowiadanie, bardziej baśń, która jest moim prawdziwym debiutem. Od czasów szkoły podstawowej niczego nie pisałam. Kiedyś próbowałam w czasach studiów, ale nic z tego nie wyszło i nie pociągnęłam tego dalej. Teraz jednak, po zakupieniu sobie książki Tomasza Węckiego "Jak napisać powieść" i wielkim postanowieniu w głowie - będę pisać. Po prostu będę pisać. Natomiast grudniowe, świąteczne opowiadanie trochę usprawnię, poprawię i opublikuję dla Was do czytania. 

I choć wielki kurs "Warsztat pisarza" mi nie wyszedł cały (wyłącznie z mojej winy), będę pracować nad swoim warsztatem. Odkryłam, że to lubię i nawet mi wychodzi. Będę korzystać z notatek z kursu i z tego, co udało mi się przerobić, oraz wszelkich innych porad, warsztatów. Będę po prostu dużo pracować, co oznacza pisać, pisać i jeszcze raz pisać. 

KUNG FU

W połowie roku musiałam przerwać trenowanie Kung Fu ze względów zdrowotnych. Choć same sztuki walki bardzo mi się podobają, to jednak było to dla mnie zbyt forsujące. Wyszło na to, że nie jest to dla mnie. Ponadto zamknięcie w domach spowodowało, że mocno przytyłam. Dlatego w grudniu powróciłam do aktywności fizycznej, ale na razie takiej w domu oraz bardziej dostosowanej do mnie. Choć fitness nie jest moim ulubionym zajęciem, to przynosi najlepsze efekty. Jestem wymęczona po ćwiczeniach, ale nie umieram. Po Kung Fu bywałam w tak kiepskim stanie, że dojście do siebie wymagało kilku dni. Teraz robię na zmianę skalpel Ewy Chodakowskiej (mam w domu sporo płyt z jej ćwiczeniami) i dostępne na YouTube treningi interwałowe Łukasza Choińskiego. Lubię je, bo są intensywne, ale krótkie. Jeśli będziecie chcieli jakieś moje relacje tutaj z ćwiczeń, to dawajcie znać. Jeśli nie, będę pewnie pokazywać czy mówić coś w mediach społecznościowych.


CO JESZCZE BĘDĘ ROBIĆ W 2021 ROKU?

O językach obcych, blogowaniu, pisaniu i mojej aktywności fizycznej już napisałam. Są też rzeczy, które przyszły w zeszłym roku spontanicznie i postanowiłam je kontynuować. Tym są wywiady na żywo na moim fanpage'u na Facebooku. Od września przeprowadziłam takich rozmów ze trzy z różnymi pisarzami i jest to coś, co spotkało się z wielkim zainteresowaniem odbiorców. Dlatego będę to robić dalej i przyznam, że mam już listę autorów i autorek do zaproszenia do siebie. Oczywiście razem z tym będą pojawiać się wywiady pisane właśnie tu na blogu, jako uzupełnienie rozmów. Mam do nadrobienia jeszcze dwa z zeszłego roku, ale wszystko w swoim czasie. 

W połowie roku zaczęłam dodawać na profilach społecznościowych filmy z pierwszymi wrażeniami książek, z otwieraniem paczek czy mniejszymi recenzjami. Pomogło mi to w dodawaniu informacji o książkach, a także spotkało się ze sporym zainteresowaniem. Dzięki temu buduję swoją społeczność i wszystko się wzajemnie uzupełnia. Filmiki nie są długie i dodawane tylko na Facebooku i Instagramie, ale dużo dają. Nie zawsze mam możliwość zrecenzować książkę od razu po lekturze i taki film bardzo pomaga mi oraz moim obserwatorom. Kanału na YouTube na razie nie zamierzam otwierać, gdyż nie mam możliwości pracy nad montażem. Zabiera to zbyt dużo czasu, a ja go nie mam aż nadto. Przynajmniej na razie. Natomiast z samych filmów nie rezygnuję i na moim fanpage'u, a także na profilu instagramowym będą pojawiać się regularnie. 

Powoli zabieram się za pewien bardzo ważny dla mnie projekt. Czeka mnie przy nim dużo pracy i będę się nim zajmować po godzinach. Na razie nie mogę za dużo o nim powiedzieć, bo jest wszystko w fazie przygotowywania. Gdy dostanę zielone światło, na pewno wszystko wyjawię. Powiem tylko, że to jest związane z polską wsią, obrządkami i zwyczajami polskimi, skansenami. Niech to pozostanie u Was w głowach, a reszty dowiecie się (mam nadzieję) wkrótce.

W wakacje przejęłam pewną grupę na Facebooku, jest to Grupa Warsztatowa dla Pisarzy. Należę do niej od samego początku. Założyła ją moja przyjaciółka, ale nie miała czasu się nią zajmować i potrzebowała kogoś, kto będzie całkowicie zarządzał grupą. Już byłam administratorem. Tę funkcję pełniłam prawie dwa lata, jednak potem zrezygnowałam, bo musiałam zająć się sobą. W grupie nadal byłam, ale nie udzielałam się czynnie. To właśnie był czas, w którym wróciłam do blogowania. Pierwsze miesiące po przejęciu grupy i powrocie do bycia adminem prowadziłam obserwacje, aby sprawdzić co się tam dzieje, co robią członkowie. Wprowadziłam od razu trochę porządku. Na ten rok zaplanowałam sporo rzeczy, zabawy kreatywne, dyskusje, lajwy i wiele, wiele innych spraw związanych z ćwiczeniem warsztatu pisarskiego. Nie będę też tego robić wyłącznie sama, gdyż chcę poszerzyć grono admińskie. Jeśli chcecie dołączyć do samej grupy, to serdecznie Was zapraszam. Link macie tutaj <link>.

W roku 2021 postawiłam także na własny rozwój, na naukę i pracę nad sobą, umiejętnościami i kreatywnością. Kupiłam sobie kurs fotografii u Dominiki Dzikowskiej - twórczyni Kobiecej Fotoszkoły. Na pierwszy rzut jest kurs robienia zdjęć telefonem, gdyż z niego najczęściej korzystam. Przy tym będzie większa praca na profilu instagramowym. Oprócz tego zaczęłam znowu malować, na razie głównie korzystam z pasteli suchych i olejnych, ale przypomniało mi jak bardzo kocham malarstwo i sztukę. Ponadto mam na oku kilka webinarów, kursów dotyczących budowania społeczności, zarządzania projektami itp. Więc czeka mnie generalnie bardzo dużo pracy, ale ogromnie mnie to cieszy.

Ostatnie, ale najważniejsze, będę pamiętać o sobie, dbaniu o siebie, swój wewnętrzny spokój, ciało. Jednym z tych kroków było właśnie zaprzestanie treningów Kung Fu i powrócenie do innej aktywności fizycznej, która mi się podoba. Wiosną, latem i jesienią będę także jeździć na rowerze, bo to zdecydowanie uwielbiam. 

Pewnie się zastanawiacie, gdzie w tym wszystkim są moje dzieci? Przecież rosną, robią się coraz starsze. Tak, to prawda. Córka chodzi do zerówki. synek do przedszkola. Moje szkraby uczestniczą w wielu sprawach ze mną. A wiele tych internetowych robię w międzyczasie, najczęściej i najwięcej wieczorami i w nocy, gdy rodzina śpi. Moja Gosia uwielbia rysować i malować, więc często po prostu siadamy razem i każda robi swoje prace artystyczne. Jesteśmy blisko siebie i rozmawiamy. Z synkiem, Grzesiem, podobnie. On się bawi, ja z nim i rozmawiamy lub wygłupiamy. Grześ bardzo lubi mi towarzyszyć w kuchni, gdy przygotowuję posiłki, więc często robi coś razem ze mną. Zresztą oboje tak robią. A dzieci są dla mnie najważniejsze i po prostu wiele rzeczy robimy razem.

Czy robicie takie podsumowania? A czy planujecie, czy całkowicie idziecie na żywioł i patrzycie co się sprawdza? 

Tym akcentem kończę i życzę Wam przede wszystkim dużo zdrowia w roku 2021, sukcesów, radości, odkrywania siebie i swojej drogi, dążenia do wybranych celów i spełniania marzeń! 

Bądźcie szczęśliwi!

Felicjada


11 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem Twoich podsumowań i planów; sama jestem z tych, którzy podsumowań raczej nie czynią i nie planują - działam spontanicznie; może to błąd, bo wkrada się w to spory chaos, ale cóż... natury nie zmienisz ;)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w 2021 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że jesteś niesamowicie aktywna i nie skupiasz się na jednej dziedzinie, niektórzy uważają to za błąd, ale wydaje mi się, że właśnie to jest dobre bo nie prowadzi do znużenia. Znużenie chyba jest największym wrogiem jakiegokolwiek działania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hoho ;) Trenować Kung Fu czy jak się to pisze nie jest łatwo :D No i imponuje mi chęć do nauki języków obcych :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie robię podsumowań na blogu, bo u mnie nie jest tak ciekawie jak u Ciebie. U mnie praca w szkole pochłania 60 % czasu 30 życie prywatne, a te 10 mogę poświęcić na pasję. Więc jak widzisz nie miałabym zbyt o czym pisać. Dlatego podziwiam, że masz tyle zajęć, pomysłów na bloga. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Możesz być z siebie dumna, podziwiam Cię.
    Tyle energii, aktywności, tylko pozazdrościć.
    Nie brak Ci zapału i nie zniechęcają Cię jakieś porażki.
    Ogromnie gratuluję.
    Piękne podsumowanie roku !
    Dalszych sukcesów życzę :-)
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  6. Felicjo Ty się nie nudzisz u Tobie żadna pandemia nie straszna :) i za to wielkie brawo... Uwielbiam ludzi kreatywnych i takich co mają plan na siebie :) super plany nowy rok i oby był lepszy od tego co był :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że lepiej wykorzystasz ten rok i nie będziesz pisała o porażakch...Ale i tak Ci gratuluję. Super, że jesteś tak aktywna. Należę do osób, które nigdy się nie nudzą, ale nie podjemują się kilku wyzwań, bo to nie wypali. No i nie robię podsumowań, ani wielkich planów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe podsumowanie roku i chyba dobrze go wykorzystałaś. Ja podsumowań raczej nie robię, skupiam się bardziej na tym co przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak można pogratulować pracowitości i zaangażowania. Jesteś dla siebie zbyt surowa. Mimo pandemii dużo osiągnęłaś i zrealizowałaś. Oby ten rok był zadowalający w takim razie. I chyba każdy przytył. Dobrej formy życzę w każdym aspekcie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spełniaj swoje marzenia i plany. Niech ten nowy rok będzie dla Ciebie o wiele łaskawszy niż zeszły. Jestem pod wrażeniem Twoich pasji i umiejętności!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana trzymam za Ciebie kciuki i będę kibicować każdemu działaniu. Mam nadzieję, że uda nam się w tym roku spotkać i chwilę nacieszyć spotkaniem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Felicjada , Blogger