×

POWRÓT DO PISANIA - CO DZIAŁO W 2021 ROKU I CO TERAZ BĘDZIE Z BLOGIEM


 Witajcie po ogromnie długiej przerwie!

Wiem, że bardzo długo się tutaj nie odzywałam, nie pisałam, nie działałam. Zeszły rok (2021) był dla mnie bardzo trudny. Pisanie zeszło na dalszy plan, nie miałam siły, energii, motywacji, w sumie niczego. Jednak kolejne książki czekały na przeczytanie, a autorzy i wydawnictwa czekali na moje recenzje. Spowodowało to, że zmobilizowałam się, spięłam w sobie i założyłam własny kanał na YouTube o tej samej nazwie co blog - Felicjada. Publikuję tam głównie recenzje i filmy związane z książkami, ale nie jest to jedyny mój cel. Kanał na YT cieszy się powodzeniem, przynajmniej takie mam wrażenie. Obserwujących, czy inaczej mówiąc subskrybentów, mam już 101 (od czasu założenia). Nie jest to zatrważająca liczba, ale mnie bardzo ona cieszy. Poniżej pokazuję filmik powitalny z kanału.



Oczywiście nie może być całkiem różowo, gdyż w drugiej połowie roku (po wakacjach) doznałam całkowitego wypalenia i jeszcze bardziej zmniejszyła mi się energia do działania. Nie byłam nawet w stanie czytać. Wpadłam w bardzo kiepski stan, który długo się utrzymywał. Przez ten czas nie publikowałam także niczego w swoich mediach społecznościowych. Dodałam tylko ogłoszenie, że będzie przerwa i powrócę za jakiś czas.

Szczerze mówiąc nawet nie chcę rozmyślać jak ciężkie to były miesiące. Na samą myśl o czytaniu książek dostawałam mdłości, a gdy brałam jakąś do ręki to dochodziły do tego silne torsje. Wyobraźcie to sobie, że ja, miłośniczka książek, czytania i zatracania się w historiach, nie mogłam brać żadnej powieści do ręki. Postanowiłam więc nie zmuszać się do niczego, przeczekać, odpuścić. Dobrze mi to zrobiło, bo gdy nadszedł Nowy Rok i minął styczeń, zaczęłam wracać do normalności. Pierwsze próby czytania nie kończyły się wizytą w łazience. Nie wkurzały mnie stojące woluminy na półkach. To był krok w dobrą stronę.
 
Rok 2022 zaczął się kiepsko, ale powoli, powoli, każdego dnia wracała mi siła i energia. W lutym (gdzieś w połowie miesiąca) usiadłam i nagrałam kilka zaległych recenzji. Ponownie poczułam ten zew i radość z nagrywania i opowiadania o książkach. Następnie z większą energią zaczęłam dalej czytać, przygotowywać patronaty i nagrywać kolejne filmy na kanał. Moja męka się skończyła. Nadal nie jest idealnie. Bywają dni gdy nie dotykam się do książki, jednak są to już pojedyncze przypadki. 
 
Do tego, też jakoś w lutym, pod koniec miesiąca, przyszła do mnie nowa powieść. Pomysł kompletnie inny od moich wcześniejszych, własny świat, geografia, nowi bohaterowie, cała historia. Ba! Mam w głowie większość fabuły i sporo scen, które regularnie spisuję. To dla mnie nowość, gdyż wcześniej miałam tylko jakieś zaczątki i wielu elementów mi brakowało. Nawiązując także do pisania, kilka dni temu otrzymałam od przyjaciółki uwagi do mojej baśni. Zatem w najbliższym czasie będę ją poprawiać i postaram się niedługo tę baśń tutaj opublikować. 

Na samym początku marca, na konwencie internetowym Konline przeprowadziłam wraz z Martą Kirin prelekcję o Tybecie, jako inspiracji do tworzenia fantastyki. Razem z Martą studiowałyśmy tybetologię i mongolistykę, chociaż nie równocześnie. To był kolejny element zapalający mnie do działania i dodający energię. Ponadto obydwie myślimy o wspólnym projekcie, o którym za jakiś czas będę mogła więcej napisać. Nasza rozmowa jest dostępna na YouTube, na kanale konwentu. Natomiast zapowiadaną listę książek udostępnię na swoim fanpage'u oraz tutaj, dla chętnych.

 
Nadeszła wiosna i tym samym otrzymałam ogromną dawkę siły, pozytywnej energii i chęci do tworzenia. Naprawdę czuję się jak nowo narodzona. Pomimo oczywistej sytuacji w Ukrainie, pomimo wojny, smutku i nieszczęść. Staram się korzystać z życia, spełniać marzenia i nie chować się za strachem, płaczem i smutkiem. Nie potrafię tego dobrze opisać. Bo sama wojna w Ukrainie mocno mnie dotknęła psychicznie, przeżywam to bardzo i z mężem staramy się regularnie pomagać. To jednak udaje mi się odciąć i cieszyć tym co mam. 

Blog zostaje z dniem dzisiejszym reaktywowany. Nie będę zamieszczać tutaj recenzji (raczej), będą się jednak pojawiać inne posty z książkami, znowu będę opowiadać o ciekawych serialach czy filmach. Będą także artykuły o Mongolii, Tybecie, Syberii, wpisy związane z moją twórczością. Zacznę wprowadzać Was do swojego świata. W ciągu najbliższych dni pojawi się na pewno post związany z Warszawskimi Targami Fantastyki, na których spędziłam cały weekend. 

Przyznam, że jestem ogromnie podekscytowana i z radością patrzę w przyszłość.

Trzymajcie się ciepło!
Felicjada

4 komentarze:

  1. Cieszę się, że postanowiłaś wrócić, wytrwałości i mnóstwa pomysłów na nowe wpisy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No mam zamiar pisać tu w miarę regularnie, ale nie będzie to jak kiedyś, aby pilnować każdego wpisu na dany dzień tygodnia. Brakowało mi blogowania i pisania, więc nadszedł ten moment aby wrócić. :D

      Usuń
  2. Czasem trzeba odpocząć nawet od przyjemności. Wtedy dużo łatwiej powrócić :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Felicjada , Blogger